Tak dobrze
Przez chwilę nie być dla świata. Pozostać tylko w swoim własnym istnieniu. Wpłynąć pod powierzchnię własnej skóry. Wtulić się w siebie.
Opaść lekko w miękką, kojącą ciszę. Utonąć w bezbrzeżnej, jasnej przestrzeni. Pozwolić powietrzu, by delikatnie objęło. By tuliło się do porów skóry i niespiesznie przenikało wgłąb ciała nasycając krew tlenem, aż przepełni lekkością.
Dać się przenikać światłu słońca. Dryfować błogo w cieple, powoli rozwarstwiając się i chłonąc blask, by na nowo stapiać się w całość.
Zanurzyć palce w wodzie i wpleść się w krajobraz, stając się jego nieodłączną częścią. Tak jest dobrze...
