Zatrzymaj

Wciąż jest ciemno. Jeszcze cisza otula. Spowija miękkim spokojem. Czuję swoją obecność. Pod skórą. Wiem, że tam jestem.

Jeszcze słyszę swój oddech. I ptaki. Śpiewają tuż przed świtem. Potem milkną. I milknie cisza. Przestaję słyszeć siebie. Przestaję się czuć.

Huk, hałas, harmider. Pośpiech i tłum. Gdzie jestem? Gubię się, znowu. Już nie chcę...

Zatrzymaj ten świat...












Popularne posty z tego bloga

Ręce

Takie podatne

Na chwilę